Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellona. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2013

Gwiazdy Drugiej Rzeczypospolitej

Kiedy sięgam po taką książkę jak "Gwiazdy Drugiej Rzeczypospolitej" Sławomira Kopra to zawsze się zastanawiam, w jaki sposób autor dokonał wyboru swoich bohaterów. Jak wybrać tych najważniejszych, jak nie pominąć kogoś, kto zapisał się w naszej pamięci i był ważną postacią tamtych czasów. Sławomir Koper sam tłumaczy się ze swoich wyborów we wstępie - w tej książce nie znajdziemy takich nazwisk jak Hanka Ordonówna, Fryderyk Jarosy, Jan Kiepura, Maria Morska czy Mira Zimińska-Sygietyńska, ich postaci zostały już nakreślone w innych książkach tego pisarza i nie chciał się powtarzać. Z kolei kilka osób czeka na pojawienie się w następnej publikacji Kopra, która jest już w przygotowaniu (Ina Benita, Helena Grossówna, Adolf Dymsza, Mieczysław Fogg) oraz w książce, na którą pomysł dopiero się narodził w trakcie pracy nad "Gwiazdami..." (Arnold Szyfman, Leon Schiller, Juliusz Osterwa).

Co zatem znajdziemy w tej pozycji?
Na początek krótki szkic życia kulturalnego Polski międzywojennej, rodzącego się po Pierwszej Wojnie Światowej - odbudowa teatrów, rozwój kabaretów, wreszcie wzrost znaczenia ruchomego obrazu, najpierw niemego, a potem udźwiękowionego, okraszone anegdotami i ciekawymi szczegółami z życia społeczeństwa początku XX wieku.

Następnie kilka rozdziałów poświęconych wybranym artystom filmu i estrady, poznajemy życie i karierę Stefana Jaracza, Zuli Pogorzelskiej, Lody Halamy, gwiazd kina Jadwigi Smosarskiej, Toli Mankiewiczówny, amantów kinowych Eugeniusza Bodo i Aleksandra Żabczyńskiego. Wreszcie wielkich zapomnianych: Antoniego Fertnera i Kondrada Toma. Nie sposób w takiej książce wyczerpać temat, więc czytelnik ma wrażenie, że każdy z rozdziałów to tylko krótki wstęp do dalszych poszukiwań własnych, bo chciałoby się dostać od autora te ponad 300 stron na temat każdego z artystów! Polecam i z przyjemnością przeczytam inne książki Sławomira Kopra! *^v^*

niedziela, 10 października 2010

Niewidzialny

Nie każdy szwedzki pisarz to mistrz na miarę Henninga Mankell'a, niestety. Nie jest nim Mari Jungstedt, chociaż stara się bardzo (już przez siedem powieści się stara).

Na malowniczej Gotlandii, podczas sezonu turystycznego, zostaje zamordowana młoda dziewczyna. Podejrzenie pada na jej męża, jako że poprzedniego wieczora widziano, jak doszło między nimi do burzliwej kłótni. Inspektor Anders Knutas, po zapoznaniu się ze sprawą, rozpoczyna rutynowe dochodzenie. Parę dni później zostaje odnalezione ciało innej młodej kobiety zamordowanej w podobny sposób. Śledztwo zaczyna się komplikować, a inspektor musi pogodzić się z faktem, iż przyjdzie mu się zmierzyć z szalejącym na wyspie psychopatycznym zabójcą. Jego wysiłki wspierać będzie dociekliwy dziennikarz Johan Berg, który pomoże mu zebrać w całość fragmenty tej skomplikowanej i przerażającej układanki, a także dołoży wszelkich starań, aby poznać logikę mordercy i odtworzyć historię ofiar.

I tyle, na nieco ponad trzystu stronach zadrukowanych wielką czcionką dużo więcej niż w tym streszczeniu w samej książce nie ma. No, może kilka dialogów i zupełnie na siłę moim zdaniem wsadzony do akcji romans jednej z bohaterek z panem dziennikarzem. Tak, jakby autorka chciała koniecznie zrobić ukłon w stronę tzw. literatury kobiecej, żebym jej powieść przeczytała ja, ale też moja mama, która czytuje prawie wyłącznie romansidła Danielle Steele. Ciekawe, dlaczego np.: Marinina nie robi takich zabiegów? A czyta się ją o niebo lepiej.
Polecam na jedno przedpołudnie pod parasolem na plaży.