piątek, 9 sierpnia 2013

Kłamstwo na kłamstwie

Miałam nadzieję na kolejną Marininę. Niestety, mocno się oszukałam.

To tak, jakby licealistka z trójami z polskiego (w tym wypadku z rosyjskiego), która naczytała się Chmielewskiej, postanowiła, że sama też potrafi napisać humorystyczny kryminał. Nie potrafi. Wyszło żałośnie. 
NIE polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz